 |
| Palac Bruhla w Brodach |
Relacja z wyzwania
Całkiem przypadkowy nocleg we wsi o wdzięcznej nazwie Zasieki, okazał się (jak do tej pory) największym odkryciem wyprawy. Tuż przed zachodem słońca, obawiając się, że nocleg wypadnie mi pod chmurką, udało mi się szczęśliwie trafić do gospodarstwa agroturystycznego. Przyjęto mnie tam bardzo miło. Jedynym uniedogodnieniem był brak komputera, (była sieć wi-fi - tyle, że mnie to nie urządzało), aby móc przesłać Wam najnowsze informacje z trasy.